środa, 20 sierpnia 2025

PTNZ5 dzień trzeci

 Tarnów-Nowy Sącz-Rzezawa. W okolicach Nowego Sącza nad zalewem sceneria jak nad morzem. Stragany z goframi i kebabami i Tłumy. 

wtorek, 19 sierpnia 2025

PTNZ5 dzień drugi

 Myślałem zajrzeć do Suśca w temacie Grzyby. I ewentualnie zabukować nocleg we wrześniu z nadzieją Prawdziwego grzybobrania. Zajrzałem. Grzybów brak. Nie mam pewności co będzie we wrześniu, ale nie. Jak będę chciał grzybobrać, pojadę gdzieś bliżej. Jest problem z Nawłocią. Czytam o tym, że to gatunek inwazyjny, panoszący się na naszych łąkach i innych nieużytkach. One są wszędzie. Tłumią rodzimą florę i wygląda na to, że niedługo oprócz nawłoci nic nie urośnie. Czy można coś z tym zrobić? Dziś do Tarnowa przez Korczową. Raptem dwieście piętnaście kilometrów. W hotelu pozamykane Wszystkie drogi ewakuacyjne i brak Internetu.

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

PTNZ5 dzień pierwszy

 Znowu w podróży. Miało być rowerem, ale od czasu wyczynów w Pobierowie doznaję uporczywych zawrotów głowy i zwyczajnie boję się jeździć rowerem. No to pojechałem samochodem. Do Tomaszowa Lubelskiego. Muszę się przyznać, że trzysta kilometrów na jeden dzień to akurat tyle na ile mogę sobie pozwolić. Kawał autostradą, a później ponad sto kilometrów drogami bez numerów. Polskie wsie są nieodróżnialne od miasteczek. Domy i domki eleganckie i na bogato. Ogrody kwitnące, infrastruktura komunikacyjna bez zarzutu, patrz chodniki i ścieżki rowerowe. Wszędzie Biedronki, albo chociaż Żabki, choć nie brakuje sklepów innych sieci. W Tomaszowie Lubelskim byłem ostatnio jakieś sześćdziesiąt lat temu przy okazji wczasów w Suścu. W ogóle nie mam porównania - nic nie pamiętam. W hotelowej restauracji pożarłem zupę brokułową i naleśniki ze szpinakiem.