Zadałem AI pytanie jak upadają imperia. Odpowiedź odniosłem do Rosji w 2026.
Niewydolność gospodarcza, zadłużenie, podatki, inflacja, brak dynamiki rozwoju. Wszystko jest.
Przejedzenie imperialne, imperium jest za duże terytorialnie, a to uniemożliwia skuteczną obronę granic i efektywne zarządzanie. To też jest, a także depopulacja spowodowana w znacznej części przez wojnę w Ukrainie.
Degeneracja elit i korupcja. Jest, a jak chodzi o korupcję nawet bardzo jest.
Brakuje konfliktów wewnętrznych i inwazji z zewnątrz. Dziwię się Rosjanom jak dużo jeszcze potrafią znieść upokorzeń i niedogodności serwowanych im przez rząd. I zastanawiam kiedy ruszy fala podobna do tej z 1917, która zmiotła władzę carską. Czy wtedy, gdy już wcale nie będzie benzyny, albo zapanuje głód? Myślę też o tym, że zewnętrzną inwazję sami sobie zafundowali, bo czym się skończy ukraińska wojna, jak nie pojawieniem się NATO na europejskich granicach Rosji?
Upadek Rosji jest w trakcie. Jego obserwacja jest dla mnie dodatkową motywacją do poważnego zabrania się za studiowanie historii.
Jest też sprawa Królewca. Osobiście zależy mi na powrocie Królewca do Europy. Będę mógł wtedy spełnić pielęgnowane od wielu lat marzenie, i przejechać Mierzeję Wiślaną od Zielenogradska do Kłajpedy.