Nie zmieniłem trybu życia ani diety, a mimo to masa zaczęła spadać. W ciągu dziesięciu dni o 2,6 kg. Nie wiem o co chodzi. Wczorajszy pomiar pokazał 79,3. Żebym tylko nie zrobił sobie krzywdy zbyt gwałtowną utratą masy.
toniezabawa
tylko w Krakowie
sobota, 16 maja 2026
poniedziałek, 11 maja 2026
jedenasty maja
Co z tego, że uciekł? Nie macie ważniejszych spraw do załatwienia? Prędzej czy później dopadnie go sprawiedliwość. Skandalem nie jest to, że uciekł, lecz to, że wszyscy tak się tym emocjonują.
niedziela, 10 maja 2026
dziesiąty maja
Albo weźmy walkę pokoleń. Sprawy między Ukrainą i Rosją układają się mniej więcej tak, jak pomiędzy dziećmi a rodzicami. Do pewnego czasu przewaga rodziców jest miażdżąca i oczywista.Później następuje równowaga. Wreszcie to potomstwo jest tym silniejszym i mądrzejszym uczestnikiem relacji. Myślę, że właśnie teraz zachodzi odwrócenie wektorów. Naród ukraiński jest gotowy do zdominowania stosunków z Rosją i tylko patrzeć jak Rosjanie będą masowo przeprowadzać się do Ukrainy w poszukiwaniu normalnego życia.
sobota, 9 maja 2026
9 maja
Dom stał w ogrodzie. W ogrodzie rosły bzy. Białe i kolorowe. Pojedyncze, podwójne i potrójne. Także te o wielkich kwiatach nazywane tureckimi. W połowie maja zaczynało się szaleństwo. Bukiety i naręcza stały we wszystkich możliwych i niemożliwych naczyniach. Obdarowywaliśmy bukietami wszystkich. Nosiłem bez do szkoły i do znajomych. W domu pachniało bzem. Zauważyłem, że zapach ściętego bzu różnił się od zapachu dobiegającego przez otwarte okna. Jaka szkoda, że zapachu nie ma jak utrwalić. i zachować na resztę roku.
wtorek, 5 maja 2026
piąty maja
Albo weźmy żal. Często słyszy się pytanie: jakich decyzji żałujesz?
No zastanówmy się. Rozmyślania takie nie mają sensu. Jeśli ktoś zadaje mi takie pytania, myślę sobie, czasem też mówię: a chcesz w ryj ? Co innego gdy pytanie brzmi: jakich decyzji się wstydzisz? Trochę by się tego znalazło, ale nie mam zamiaru się tym chwalić. Wydaje mi się, że osiągnąłem stan Świętego Spokoju i żyję w Świetlanej Przyszłości. Absolutnie nie mam się czym martwić i tak jak w piosence Starszych Panów podśpiewuję sobie "wesołe jest życie staruszka".
" ... i ta trwoga, i ta trwoga, trudna rada,
że się nie wie czy się człowiek dla dam nada
Ale z drugiej strony z chwili takiej wdzięk,
Gdy rozwieje dana dama taki lęk..."
sobota, 2 maja 2026
drugi maja
Już w połowie maja w sumie mojego kredytu do spłacenia, pojawi się jedynka z przodu. Dobrze idzie. Mam już pewność, że w połowie przyszłego roku pozbędę się tego garbu i zacznę żyć tak, jak zawsze chciałem. Podróżować, podróżować i podróżować. Wracają też myśli o emigracji do ciepłych krajów. Podobno najtańsze jest życie w Portugalii. Można wynająć mieszkanie za 500€ czyli jakieś 1700 zł i za trzy pozostałe tysiące żyć jak król na portugalskiej wsi lub w małym miasteczku. Jak będzie - zobaczymy. Zdrowie jest, kasa jest, więc czego miałoby mi brakować?
środa, 15 kwietnia 2026
pięrnasty kwietnia
Albo weźmy muzykowanie. Dawno temu grałem w kilku kapelach. Potem tylko okazjonalnie, solo i raz w duecie, na różnych imprezach. Tak przyszło mi do głowy, że mam Wnuczkę, grającą i śpiewającą Wnuczkę. Co więc przeszkadza byśmy pomuzykowali razem? I dlaczego do tej pory nie pomyślałem o tym?