środa, 12 października 2016
dwunasty października
No i rozłożyłem się. Niby nie mam gorączki i oprócz ustępującego Kataru Wyraźnie Zatokowego i związanego chyba z nim Kaszlu Chyba Oskrzelowego, nic mi nie dolega. Jednak Słabość czuję, Słabość. Poszedłem dziś do roboty. Po trzech godzinach stwierdziłem odkrywczo, że (jak mawiała babcia mojej byłej żony) pożytku ze mnie tyle, co z psa gnoju i postanowiłem (jak z kolei mawiała Cenzura) nie męczyć kota i dać sobie na dziś spokój z robotą. Za chwilę Położę się i prawdopodobnie Zasnę z wiarą, że jak się obudzę, poczuję się znacznie lepiej. Czego i Wam, dostojna Frekwencjo życzę. No właśnie: Licznik czytaczy pokazuje jakieś kosmiczne liczby, ponad sto wejść dziś. Również z USA i tocóżżezeSzwecji. Niestety, wysoka oglądalność jakoś nie chce się przełożyć na komentowalność. Ciekawym mocno, jak do wyraźnych i idących w dobrym kierunku Zmiannalepsze w moim życiu, zwłaszcza zawodowym, ustosunkuje się Edi? Edi, gdzie Jesteś?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz