Albo weźmy żal. Często słyszy się pytanie: jakich decyzji żałujesz?
No zastanówmy się. Rozmyślania takie nie mają sensu. Jeśli ktoś zadaje mi takie pytania, myślę sobie, czasem też mówię: a chcesz w ryj ? Co innego gdy pytanie brzmi: jakich decyzji się wstydzisz? Trochę by się tego znalazło, ale nie mam zamiaru się tym chwalić. Wydaje mi się, że osiągnąłem stan Świętego Spokoju i żyję w Świetlanej Przyszłości. Absolutnie nie mam się czym martwić i tak jak w piosence Starszych Panów podśpiewuję sobie "wesołe jest życie staruszka".
" ... i ta trwoga, i ta trwoga, trudna rada,
że się nie wie czy się człowiek dla dam nada
Ale z drugiej strony z chwili takiej wdzięk,
Gdy rozwieje dana dama taki lęk..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz