wtorek, 2 września 2025

drugi września

 Albo weźmy spanie. Od dłuższego czasu śpię na raty. Naprzód od posiłku głównego do mniej więcej północy. Potem następuje czas nocnej aktywności i około czwartej-piątej do ósmej-dziewiątej śpię dalej. Miałem już tak kiedyś, tylko że wówczas nocą zanurzałem się w czarnej otchłani Auto Cada i wciąż coś tworzyłem albo zmyślałem. Co robię dziś?- czytam, oglądam filmy, gram w szachy z komputerem, albo gotuję. Ostatniej nocy uwarzyłem krupnik. Łyżka staje, a jak jeszcze dodam śmietany, to będę miał pyszną wyżerkę na co najmniej dwa dni.

Nie mogę utrzymać niskiej masy ciała. Było już 76 kg i znowu urosło do osiemdziesięciu. Wiem, to przez brak ruchu. Staram się jeżdżąc rowerem lub forsownie maszerując przepalić dziennie pięćset kalorii. Coraz częściej jednak stwierdzam, że nie chce mi się. Także upały odstręczają mnie od aktywności. Chowam się wtedy po krzakach i parkach, w cieniu. 

Nie mogę się zebrać do zrobienia łózka - stelaża do materaca, który kupiłem prawie miesiąc temu. Czekam na czas, kiedy mi się zachce. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz