Wczoraj 79,2 kg. Wydaje mi się, że metodą prób i błędów, dostosowałem swoją dietę do potrzeb mojego ciała. Po prostu MŻ. Codzienne spacery i jeden posiłek dziennie. Wczoraj ten posiłek składał się z jednego jaja na twardo i surówki do rozpęku. Zdecydowanie też mniej piję, co poskutkowało zanikiem efektu słoniowej nogi. Zobaczymy, może jednak zdążę dojść do BMP<25 przed osobistym końcem świata?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz