Albo weźmy wojnę. Z jakichś przyczyn jedni zabijają drugich w imię wiary, ideologii, chciwości, potrzeby dominacji i czego tam jeszcze. A ludzie jakoś się przystosowują. Wojskowi są w pracy 24/7. Cywile normalnie chodzą do pracy, wychowują dzieci i odpoczywają. I bawią się. Ta wojna cały czas jest w tle, jednak myśleć o niej wciąż nie da się, bo można zwariować. Wydaje mi się, że naród w Rosji zwariował już dawno,a reżim to szaleństwo wciąż nakręca. Czytałem o tym, że już w przedszkolach indoktrynuje się dzieci do wojennych zachowań. Turcy mieli swoich janczarów a Niemcy swoje HJ. Tak się zastanawiam: co będzie gdy wojna się skończy? Bo każda się kiedyś skończyć musi. Jak będą żyć ludzie w Rosji? W Ukrainie - wiadomo. Odbudowy i radości z odzyskanej wolności starczy im na długo. A w Rosji? Czy Rosja upadnie? Pewnie nie. Zal jednak ludzi, którzy nauczeni posłuszeństwa będą próbowali normalnie żyć. I co to dla nich znaczy normalnie? Cały kraj, przez szaleństwo kolejnego cara, zostanie przeniesiony w dziewiętnasty wiek. Rozpacz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz