środa, 18 lutego 2026

osiemnasty lutego

Zacząłem oglądać "Ołowiane Dzieci". Ciężka sprawa. Beznamiętna narracja, doskonale obsadzona główna postać, wybitna muzyka. W ogóle ach i och. Jednak oglądam na raty krótsze niż odcinek. Podobno historia prawdziwa. Pokazuje w jak absurdalnym porządku żyliśmy. 

Jakoś w zeszłym roku trafiłem na amerykański film „Erin Brockovich”. Tematyka podobna. Jednak nie zrobił na mnie takiego wrażenia. 

W środku dnia

 Ponad pięćdziesiąt lat temu poznałem dziewczynę, która w uroczy sposób używała frazy "kulawy kotek szedł sobie drogą". Robiła to zamiast.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz