Prawie dziesięć la byłem maszynistą na kolei. Przez ten czas uzbierało się wiele anegdot. W kilku z nich uczestniczyłem, kilka znam z opowieści kolegów.
Kolega prowadził kiedyś pociąg towarowy. Nagle ujrzał na torach przed sobą człowieka. Natychmiast uruchomił hamowanie awaryjne. Masa kilkuset ton nie pozwoliła zatrzymać pociągu i był pewien, że człowiek zginął. Zgodnie z procedurą wziął młotek i poszedł w stronę końca pociągu. Młotek na wypadek problemów jako narzędzie obrony. Pod którymś z wagonów zobaczył leżącą postać, kobietę szlochającą wniebogłosy. Pewny już, że nic się nie stało zawołał: wyłaź pani. W odpowiedzi usłyszał: kiedy się wstydzę.
W tym poście będę sukcesywnie opisywał inne ciekawe i niekoniecznie kończące się dobrze historie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz