poniedziałek, 21 kwietnia 2025

dwudziesty pierwszy kwietnia

 Obudziło mnie dziś wyjątkowo natarczywe i natrętne bicie w dzwony. Wyjaśnienie tego kurestwa przyszło natychmiast gdy tylko podłączyłem się do Internetu. Umarł człowiek. Skądinąd sympatyczny i dający się lubić. Tylko czy ma sens zakłócanie życia kogokolwiek z nas, a już najwięcej mojego, gdy ktoś umiera? Dla mnie to sensu najmniejszego nie ma. Przecież to naturalne, że ludzie umierają. Później dowiedziałem się, że umarł z powodu udaru. Po naszemu szlag go trafił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz