Jestem zafascynowany spokojem Premiera. Podejrzywam, że wszystko ma policzone. Czeka na rozwój wypadków i raczej wie kiedy uderzyć. Uderzyć tak, aby uniknąć wymarzonego przez Kreml scenariusza (rozruchy, zamieszki, wojna domowa). W ostateczności wprowadzi stan wyjątkowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz