poniedziałek, 7 lipca 2025

siódmy lipca

 Wydaje mi się, że przywiozłem znad morza jakąś infekcję. Od kilku dni kaszel nie daje mi spać, bo gdy tylko się położę wybucha z jeszcze większą siłą. Powinienem spać stojąc, albo chociaż siedząc.

Kupiłem sobie w Pobierowie książkę i jakoś nie mogę się zebrać do czytania. 

Chciałem przenieść do komputera zdjęcia z wakacji i jakoś tak niefortunnie nacisnąłem ctrl+A, że wyczyściłem całą kartę pamięci. Rozpacz. Program do odzyskiwania plików wydał ze siebie coś takiego, że za nic nie da się tego otworzyć. Trzeba będzie spróbować innego programu, a w ostateczności prosić o pomoc zaprzyjaźnionego fachowca. 

A jednak udało się, oto zdjęcia z wakacji:

Taka instalacja po drodze na plażę 

Pensjonat , w którym mieszkałem
Na posesji obok rosną sobie palmy. Spytałem co się dzieje z nimi zimą. Dowiedziałem się o tym, że mają przygotowane pokrowce z jakichś koców czy wojłoków do przykrywania w sezonie zimowym.
zachód słońca fotografowany w pijanym widzie

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz