piątek, 2 maja 2025

drugi maja

 Sandały, w których w 2014 zdobywałem Butny Półwysep, zyskały dziś drugie życie. Długo szukałem Szewca wyrażającego gotowość do operacji wymiany podeszew w kopalni wspomnień sprzed wielu lat. Przyszwy w postaci kilku pasków nie ucierpiały wcale, za to Podeszwy, popękane w poprzek i w wielu miejscach, uniemożliwiały komfortowe i jakiekolwiek inne chodzenie w tych reliktach czy artefaktach. Szewca znalazłem na ulicy Krakowskiej. Jak okazało się podczas rozmowy zakład ten odpalił działalność w 1942 roku i jego skróconą historię opowiedziała mi Córka Założyciela,mocno już dziś leciwa Pani. Dziś, wczesnym przedpołudniem, stwierdziłem esemesa z dobrą nowiną: sandały gotowe i do odbioru. Obułem je natychmiast po wyjściu na ulicę. Poczułem ponaddziesięcioletnią historię i niestety dyskomfort od Ostrogi, a właściwie miejsca po przeciwnej stronie rozcięgna podeszwowego, bo to w miejsce łączenia z palcami przeniósł się teraz ból. Nic. W przyszłym tygodniu pójdę do polecanej przez Doktora Wojtka Pani, której ręce czynią cuda i mam nadzieję pozbyć się tego bólu in saecula saeculorum.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz