Wczoraj dopiero gdy pocałowałem klamkę w sklepie, zorientowałem się, że piętnastego sierpnia wszystko jest zamknięte. Pozostało mi wyjście awaryjne czyli tytoń na stacji benzynowej i abendbier w Żabce. Wczorajszy i dzisiejszy posiłek - nuda. Jaja na twardo i kiszona kapusta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz