Albo weźmy obieranie jajek. Dawno temu, w książce Pianola Kurta Vonneguta, przeczytałem o tym, że jeden z bohaterów wychodząc z baru wziął jajko i przeturlał je po klawiaturze tytułowej pianoli. Potrzebowałem kilkudziesięciu lat by odkryć po co to zrobił. Od kilku tygodni jem co najmniej dwa jaja dziennie, który to zwyczaj wpłynął na przyspieszenie mojego metabolizmu. Prawdopodobnie przez przypadek przeturlałem ugotowane na twardo jajo jednak nie po klawiaturze tylko zwyczajnie po blacie kuchennym. Okazało się, że zamiast żmudnego odłupywania po kawałku skorupki wystarczy kilka ruchów by jajo wyślizgnęło się prawie samo. W wieku siedemdziesięciu trzech lat posiadłem więc nową sprawność. Ciekawość, ile jeszcze takich odkryć przede mną?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz