Albo weźmy rżnięcie, bo przecież nie piłowanie które czynimy pilnikiem, gałęzi na której siedzimy. Zazwyczaj tworzymy założenie, że piła jest między nami a pniem drzewa. Dlaczego? - myślę sobie, że efekt takiej działalności jest zwykle bardziej spektakularny niż ten, gdy to my jesteśmy bliżej pnia. Ale przecież można wyobrazić sobie sytuację gdy odcięty konar niszczy drabinę po której wleźliśmy i choć nic nam się nie stało, to jesteśmy w sytuacji opłakanej. W młodości przytrafiło mi się takie nieszczęście i dopiero zbiorowy wysiłek kilku sąsiadów wydobył mnie z tej opresji. Tu myślę o AI jako pile i zastanawiam się po którejż stronie tej piły figurujemy. Jak by nie patrzeć, po jakimś czasie, będziemy dotykani skutkami jej ciągłego rozwoju i z całą pewnością będą to skutki opłakane na więcej niż dwa sposoby.
Przepuściłem powyższe przez AI i ono podpowiedziało mi jeszcze taką możliwość, że to piła, działając niezależnie od nas, odcina gałąź nie zważając na nas ani na pień. Ciekawość?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz