Byłem u Pani Doktór na przeglądzie. Czekała na mnie z otwartymi drzwiami gabinetu i poświęciła mi całe pół godziny. Osłuchała mnie szczegółowo i wystawiła pięć skierowań do różnych specjalistów. Pogadaliśmy. Gra na skrzypcach, studiowała medycynę po angielsku w Koszycach. Potrafi myśleć w czterech językach obcych. Jestem oczarowany. Gdybym był młodszy z pięćdziesiąt lat, natychmiast bym smalił cholewki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz