sobota, 15 marca 2014

piętnasty marca

Albo weźmy wiatr, albo szerzej, ruch płynu w obracającym się układzie odniesienia. Każdy widział wir na rzece albo w wannie. Wiatr też jest takim wirem (a powietrze jest także płynem). Płyn ruszając się pionowo podlega, a jakże, obrotowej prędkości układu odniesienia. Tarcie w połączeniu z Grawitacją każe Atmospherze obracać się wraz z Ziemią. Jednak gdy przez ruchy konwekcyjne płyn zmierza do góry (albo w dół), jak królik z kapelusza pojawia się efekt Coriolisa i nie pozwala na ruch po prostej czyli najkrótszą drogą. Dlatego wszystko wciąż się kręci. A teraz zagadka:
Gdzie jest wiatr jak nie wieje?
Dla Zagadkobiorców atrakcyjne Nagrody.
podpowiedź 1
 Wiatr jest ruchem powietrza. A jakby tak odnieść się do gwiazd stałych?
Proszę o poważne potraktowanie zagadki, także przez Szanowną Frekwencję zza Odry i zza Wielkiej Wody.

piątek, 14 marca 2014

czternasty marca

Udało mi się złapać forsycję na gorącym uczynku. 
Tak wyglądała wczoraj:
A dziś, o ósmej dwadzieścia, inaczej:
 Nie wiem czy nie za wcześnie, bo w nocy ma się załamać pogoda.
A w ogóle, to wszystkim Ludolfinom, w dniu Ich święta, samych radości i przede wszystkim Zdrowia.

poniedziałek, 10 marca 2014

dziesiąty marca

Byłem dziś w Zusie, w pólnocnopraskim oddziale przy jedenastego listopada. Dlaczego nie miałem wątpliwości który to budynek? Oni mają pałace wszędzie. Ten mieści się w dobrze zaprojektowanym, pięciopiętrowym budynku oblicowanym czymś, co wygląda na cegłę klinkierową w beżowym kolorze i z aluminiowymi, w kolorze RAL 5005, oknami i fasadami. Zresztą okazało się, że bikolorowymi, bo od środka wszystko jest białe (RAL 9016). Ale nie o tym. Wchodząc do tej świątyni każdy ma pomyśleć, że on jest głównym podejrzanym w sprawie. Chociaż byłem zaledwie osobą towarzyszącą, też poczułem ciarki na plecach pomyślawszy, że na mnie też na pewno coś mają. Opowieści o Pani która straciła nogę i co roku jest wzywana stosownym pismem na Komisję sprawdzającą czy przypadkiem kończyna nie odrosła i czyby nie można jej jednak odebrać renty, są tam na porządku dziennym. Nie wiem jak Szanowna Frekwencja, ale ja nie widzę możliwości pokojowego przekształcenia Zusu w firmę przyjazną Ludziom, którzy ją utrzymują. Moim zdaniem za duże pieniądze są tam zaangażowane. Za dużo ludzi zarabia tam niesłychane Pieniądze by można  było ich ruszyć. A jak jest traktowany Petent? - to woła o pomstę do Nieba. Obywatel stający przed Komisją musi przynieść w zębach Historię Choroby, opowiadać się przed lekarzem Orzecznikiem. A jak trzeba skopiować jakiś dokument, to właśnie Petent musi lecieć do pokoju 141, choćby miał tylko jedną nogę. Przypomina mi się opowiadanie mojego ulubionego Pisarza o biurokracji. Zdecydowanie Ceterum censeo ZUS esse delendam.
Powiedziałem, HOWG .

sobota, 8 marca 2014

ósmy marca


Dla Pań wszystkich.
По случаю Международного женского дня.
Duża Buźka i tym razem Nie Goździk.

piątek, 7 marca 2014

siódmy marca

Wracając dziś z wieczornych, cotygodniowych zakupów w pobliskim TESCO, usłyszałem w radiu Tok FM rozmowę nieznanych mi z nazwiska bardzo kulturalnych panów, w której jeden z nich opowiadając o tym, jak był traktowany Witkacy przez ojca, przytoczył taki wierszyk:
Zbyszku, przestań w zębie grzebać,
Zbyszku, nie kręć kulek z chleba,
Zbyszku, nie bierz tyle soli,
Zbyszku, zupę jedz powoli,
Zbyszku, nie rusz tego kwiatka,
Zbyszku, wolno, bo się zatkasz,
Zbyszku, ocet cię zabije,
Zbyszku, nie drap się tak w szyję,
Zbyszku, wyjmij dłoń z kieszeni,
Zbyszku, nie kładź się na ziemi,

Zbyszku, zaraz pęknie szklanka,
Zbyszku, nie graj na organkach,
Zbyszku, nie wchodź na ten taras,
Zbyszku, głowę umyj zaraz,
Zbyszku, nie śmiej się tak głośno,
Zbyszku, zapnij się, bo mroźno,
Zbyszku, nie gwiżdż i nie kichaj,
Zbyszku, spodni nie wypychaj,
Zbyszku, co to? popiół w talerz?
Zbyszku, brzytwą się nie skalecz.


To oczywiście fragment dramatu Konstantego Ildefonsa zatytułowanego " Babcia i Wnuczek". Zastanawiam się czy i ja byłem tak traktowany przez rodziców i grandRodziców. Dlaczego wychowywanie dzieci zazwyczaj kojarzone jest z zakazami? Na pocieszenie dowiedziałem się z tejże audycji o tym, że Witkacy, odpowiadając na pełne zakazów listy ojca, odpisywał na papierze toaletowym, który w tamtych czasach nie występował w rolkach, tylko w arkusikach.

Urządzenie, UZ (Uniwersalny Zasilacz), muszę przeprojektować. Rysuję więc Od Nowa i Inaczej, pełen doświadczeń z Pierwszej Wersji, która co prawda Działa, ale trochę Nie Tak jak oczekiwałem. Nic. Idę rysować dalej.
Następne doniesienia Wkrótce. 

Dopisane 1 czerwca 2021:

W 2019 podróżując wokół Bałtyku spotkałem w jednym z hoteli wspomniany tu papier toaletowy w arkusikach. Jest zdjęcie


 

 

szósty marca

Albo weźmy dobór naturalny.
Zacząłem o tym myśleć dziś, jakąś godzinę temu (teraz jest jedenasta czterdzieści osiem), gdy kupując w najbliższej Żabce pierniczki alpejskie z nadzieniem śliwkowym, zobaczyłem mężczyznę o wyglądzie pupila Wiktora Frankensteina ( nazwisko to można wyłożyć jako frankoński kamień i znów przychodzą mi do głowy rozważania mojego ulubionego pisarza o roli kamienia w rozwoju Ludzkości; zawarte w dziele Profesor Dońda), a mężczyzna ten był ze swoim synem bardzo do niego podobnym. Pomyślałem: jakimż to zestawem genów pociągnął on jakąś kobietę do tego stopnia, że zechciała zespoliwszy się z nim obdarzyć go potomstwem. Do tego wszystkiego ze spacerniaka dobiegają wyjątkowo głośne dowody na to, że latoś, jak zwykle, w marcu marcują się koty. Jednym słowem - la primavera alle porte.

środa, 5 marca 2014

piąty marca

Już marzec. No proszę. Przez tę ukraińską zawieruchę koniec lutego minął niepostrzeżenie. Wczoraj, o zgrozo, telewizor pracował cały dzień.
Zresztą nic się nie dzieje.