Tak sobie siedzę z miną zadowolonego z siebie idioty i rozmyślam o różnościach. Idiotą może nie jestem, a zadowolony z siebie jestem bardzo. Zdrowie jest, kasa się zgadza, całe dnie i część nocy mam wypełnione rozmaitymi zajęciami i ćwiczeniami, masa ciała spada może nie spektakularnie ale jednak systematycznie (od początku pomiarów trzy i pół roku temu, dziesięć kilo), mój angielski poprawia się (rozumiem już większość dowcipów znajdowanych w Internecie). Czyżby dopadła mnie Swietłana Przyszłość? Niepokoi mnie tylko to, co wyprawia Pajac z Pałacu. No po prostu uwziął się na mnie i wielu Rodaków myślących jak ja. Nie pojmuję jego motywacji. Działa w podobny sposób jak Targowica, a wszyscy wiemy czym się ona skończyła. Dlatego uważam, że nie mieszkając należy go z tego Pałacu wyjebać oczywiście zgodnie z prawem, bo kto mieczem wojuje ten zbiera burzę, czy jakoś tak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz