środa, 23 września 2026

pierwszy dzień jesieni

 Co prawda niepełny, bo jesień przyszła tuż po drugiej w nocy, ale witam go z radością. Pogoda też się dostosowała i oto mamy piękny niż z centrum gdzieś między Wilnem i Mińskiem, który dmucha nam z północnego zachodu chłodnym i wilgotnym powietrzem o niezłej jakości (Air Quality Index = 25). Wczorajszy spacer zaowocował pięknymi wrażeniami pobudzającymi prawie wszystkie zmysły. Słuch: szelest opadłych liści spod stóp. Węch: aromat tychże unoszący się w powietrzu. Wzrok: zestawienie mocnej jeszcze zieleni z żółknącymi liśćmi na tle mocno pochmurnego nieba. Dotyk: pojedyncze krople deszczu atakujące nieosłonięte części ciała. I tylko smak leżał odłogiem, chociaż nie, paliłem papierosa który jednak smakował,na tle pozostałych warunków, nieziemsko. Ten czas jest co roku najlepszy dla mnie. Ustępują dolegliwości fizyczne, a rozum wycisza się i jest pełen pozytywnej energii. Przede mną miesiąc błogostanu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz