Od kilku dni czuję się nad wyraz i nad podziw dobrze. Bóle podczas chodzenia są już niemal niewyczuwalne i ,o dziwo, budząc się rano lub w środku nocy konstatuję, że NIC mnie nie boli. Oprócz tego czuję ponadnormalną ostrość doświadczania rzeczywistości. Myślenie też mam jakby szybsze i bardziej logiczne. Cieszę się bardzo, bo w moim wieku powinienem raczej zmagać się z otępieniem i systematycznie pogarszającą się fizyczną sprawnością. Od czasu, gdy zajmowałem się gasnącą mamą, staram się nieustannie samokontrolować z nadzieją, że dostrzegę u siebie pierwsze objawy otępienia, które tak czy inaczej muszą nadejść. Umówiłem się z Córką, że gdy tylko ona zauważy u mnie pierwsze objawy demencji, natychmiast umieści mnie w domu starców, bo pamiętam jak dużym obciążeniem była dla mnie mama, gdy przestała kontaktować i kontrolować się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz