Leci, leci. Chodzi o czas. Magnolia na spacerniaku zakwitła i natychmiast dostała po głowie od Stefana. Zimny ten Stefan był jak cholera.
W sobotę wędrowałem z wnukami na Kopiec Kościuszki z krótkimi rękawami. Potem z jeszcze krótszymi jeździliśmy rowerami po bliższej i dalszej okolicy ich miejsca zamieszkania. A już w niedzielę powiało chłodem. Wnuki zgłębiały Smoki w pałacu Krzysztofory, a ja w tym czasie łapałem między chmurami słońce i próbowałem się rozgrzać w jego ostrych promieniach, stłumionych znacznie polarnomorskim powietrzem przyniesionym przez wzmiankowanego Stefana. Potem obiad u Babci Maliny i zaraz wypadało wracać do Warszawy. Droga od Radomia do Wodzisławia rozkopana. Mnóstwo zwolnień, ale widać, że budują dwujezdniową drogę expresową i już może na następną Wielkanoc pojadę do Krakowa w trzy i pół zamiast cztery i pół, godziny. Czyli jest dobrze.
wtorek, 14 kwietnia 2015
piątek, 10 kwietnia 2015
dziesiąty kwietnia
Wreszcie ciepło. Temperatura doszła dziś do 19°C. Jak to zwykle bywa, widziałem ludzi ubranych przeróżnie. Chłopcy z gołymi nogami i panie w paltach. Przyroda rusza z kopyta zazieleniło dziś na potęgę.
W robocie strasznie dużo roboty. Nie biorę jeszcze do domu, ale coś czuje dusza moja, że tylko patrzeć, jak zacznę.
Hamulec leży. Dzięki Małolacie za zwrócenie uwagi na to, że E=1/2mv^2. Jednak także E=1/2Iω^2. Sprawa jest więc prosta: nie mogę zanadto zmienić masy ciężarków, ale mogę zmienić łamagę, wszak uczestniczy w całym interesie w kwadracie, czyli dwukrotne zwiększenie prędkości obrotowej zwiększy magazynowanie energii czterokrotnie. A gdyby zastosować przekładnię 1:4, to aż strach myśleć o szesnastokrotnym zwiększeniu efektu energetycznego.
Sroki coś kręcą. Wracając z roboty zobaczyłem coś, co musiało być tańcem godowym. Ale gdzie będą składać jaja? - nie mam pojęcia. Wciąż nie ma mnie w domu i nie ma jak srok przypilnować. Najbliższy łykend spędzę w Krakowie czyli pilnowanie trzeba odłożyć do niewiadomokiedy.
W robocie strasznie dużo roboty. Nie biorę jeszcze do domu, ale coś czuje dusza moja, że tylko patrzeć, jak zacznę.
Hamulec leży. Dzięki Małolacie za zwrócenie uwagi na to, że E=1/2mv^2. Jednak także E=1/2Iω^2. Sprawa jest więc prosta: nie mogę zanadto zmienić masy ciężarków, ale mogę zmienić łamagę, wszak uczestniczy w całym interesie w kwadracie, czyli dwukrotne zwiększenie prędkości obrotowej zwiększy magazynowanie energii czterokrotnie. A gdyby zastosować przekładnię 1:4, to aż strach myśleć o szesnastokrotnym zwiększeniu efektu energetycznego.
Sroki coś kręcą. Wracając z roboty zobaczyłem coś, co musiało być tańcem godowym. Ale gdzie będą składać jaja? - nie mam pojęcia. Wciąż nie ma mnie w domu i nie ma jak srok przypilnować. Najbliższy łykend spędzę w Krakowie czyli pilnowanie trzeba odłożyć do niewiadomokiedy.
wtorek, 7 kwietnia 2015
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
szósty kwietnia
Haneczkę wzięliśmy dziś na przepustkę. Od dziesiątej do szóstej po południu była w swoim naturalnym środowisku - w domu. Choć jej wydaje się, że mieszka w Drewnicy. Normalnie rozmawialiśmy. Przez dom przewinęli się wszyscy członkowie rodziny: synowie, wnuki i wnuczki i prawnuki i prawnuczki. Miło było popatrzeć jak Haneczka uśmiecha się i raduje, Rozmawia ze wszystkimi swobodnie i nie martwi się. Chociaż i na martwienie przyszedł czas. Gdyśmy ją odwozili do szpitala pytała wciąż czy nie będzie to dla nas kłopot jak już całkiem wyjdzie ze szpitala. A ja sobie myślę, że kłopot będzie, ale co robić. Przecież nie może tam być wiecznie. W międzyczasie przewiozłem Kogo Trzeba gdzie trzeba. Teraz przez dwa tygodnie będę tęsknił.
sobota, 4 kwietnia 2015
czwarty kwietnia
Dziś, a właściwie wczoraj też nie będzie. Z wyjazdem Niektórych do Kanady jest tyle zamieszania, że nie mam nawet czasu na spanie, a co tu myśleć o pisaniu.
piątek, 3 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
pierwszy kwietnia
Od kilku dni blog ten jest systematycznie czytany w Niemczech i Francji i to wcale nie jest primaaprilisowy żart. Nie wiem czy powinienem radować się czy raczej niepokoić, bo z jednej strony miło mi, że tak daleko sięga moja sława, z drugiej zaś nie jestem pawian czy chcę zdradzać tym Mocarstwom wszystkie tajniki mojej konstruktorskiej kuchni. Czy nie wolałbym żeby korzyści z moich wynalazków czerpali naprzód Rodacy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
