Robiłem dziś porządek z magnolią fatalnie zasłaniającą panoramiczne okno od ulicy. Nie jest ona tak wspaniała jak Magnolia kwitnąca dwa razy w roku na fioletowo w LGR. Cięte drzewo wydzielało nieznany mi do tej pory, bardzo intrygujący zapach. Ciekawość, czy Fachowcy od zapachów mają w tej sprawie jakieś przemyślenia?
Gógiel strit wiu z czerwca 2014.