No to jadę. Myślę ruszyć koło południa. Sprawozdanie z pierwszego dnia wieczorem. Po drodze jeszcze zaliczę jakiś kantor, by na wszelki wypadek nabrać trochę walut.
Zagadka 2.0
W jakim Kraju nowych sztuczek nie uczy się starego niedźwiedzia?
O jedenastej przyszedł listonosz i przyniósł kartę EKUZ bez której niezręcznie wyjeżdżać za granicę, a już o jedenastej czterdzieści dziewięć ruszałem w Podróż.
Pojechałem drogą, którą nad morze jeździłem od zawsze czyli przez Błonie, Leszno, Julinek i Puszczę Kampinoską. I tam wypadł pierwszy postój na hotdoga i kawę. Na stacji benzynowej w Cybulicach.
Potem była jazda starą Siódemką, która do granicy z województwem Warmińsko-Mazurskim jest niestety jednojezdniowa. Cierpiałem jadąc ze średnią prędkością 70 km/h w takim samym sznurku jak dwadzieścia lat temu. Wyprzedzać mi się nie chciało, w końcu nigdzie mi się nie śpieszy, ale zgniewany tą jazdą jak w pociągu, stanąłem na popas połączony z dwoma papierosami na leśnym Parkinku tuż za Glinojeckiem. Są śmietniki. Tego dwadzieścia lat temu nie było.
Znowu jazda. Trochę luźniej. W pewnym momencie zobaczywszy stację Benzynową i MOP, pomyślałem o tym, by może znowu zapalić. Zjechałęm i wyszedłszy z auta poczułem się dziwnie. Wszystko mi się trzęsło i wyczuwałem ogólny Brak Ciśnienia (blood presure). Zaszedłem więc do Mazurskiej Karczmy i zaordynowałem rosół z żołądkami, buraczki zasmażane i Kawę. Już w połowie Kawy trzęsiączka ustąpiła i ukradłszy Kartę (na pamiątkę) wyszedłem, zapaliłem, wysikałem i odjechałem.
Potem do Braniewa już jednym rzutem. Myślałem dziś załatwić też Frombork, bo nie był, ale oczekiwanie na Listonosza pokrzyżowało mi te plany, bo najistotniejsze tam miejsce, Muzeum Kopernika zamykają o idiotycznej czwartej po południu. Nic. Pojadę tam jutro. Na przejechanie trasy z Fromborka do Sosnowa pod Mariampolem Gógiel daje mi cztery i pół godziny. Czyli z choćbym nawet z Fromborka wyjechał dobrze po południu, to i tak na zaplanowany nocleg zdążę.
Braniewo. Wszyscy tu znają jedyną Osobę tu mieszkającą, którą znam. No może nie wszyscy, ale pytałem w hotelu i na ulicach, podczas rozpoznawczego spaceru kilkanaście i to raczej dziewiętnaście niż jedenaście, Osób.
Jakieś miejsce podejrzanego kultu:
Pomnik mocno średniowiecznej Kobiety.
Takiego zestawu asortymentów jeszcze nie widziałem.
Polska nazwa: Królewiec. Pojadę tam jeszcze.
Fosa i półamfiteatr, Urocze.
To prawdopodobnie model Układu Słonecznego. Ostatnio takie coś widziałem w Tarnowie.
Sądząc z nazwiska Przybysz, choć połączenie specjalizacji zdumiewające, chyba, że jest ich dwóch albo dwoje.
W miejscowym sklepie "promilek" nabyłem puszkę miejscowego piwa i teraz waląc w komputer spożywam je z lubością.
Hotel taki sobie. Pokój na trzecim piętrze bez windy, nie taszczyłem więc mikrofalówki, bo ciężka. Zadowolę się gotowcem o nazwie bolognese makaron, które tylko zalać wrzątkiem i wczorajszą sałatką z kiszkap, pomidora i gotowanych ziemniaków. Po kolacji spać.
A teraz dzisiejsza wieczorna
Zagadka 2.1
Jak można myśleć o tym, że Ziemia jest Płaska. W jednym z miast którym dość dokładnie
zajmie się PTNZ2 jest urządzenie, które każdego przekona, że NIE, a pierwszym celem tego
urządzenia jest unaocznienie, że Się Kręci. Jakie nazwisko tego Urządzenia? Gdzie jest zainstalowane?
piątek, 14 czerwca 2019
czwartek, 13 czerwca 2019
trzynasty czerwca
Zagadka1.13
W jakim Kraju wysłanie kogoś na grzyby oznacza, że ma dać nam
spokój?
Właściwie jużem gotów. Do zakupienia zostało mi tylko piwo, ale myślę kupić je w Biedronce
w Braniewie. Auto dostałem czerwone, japońskie. Zaraz zejdę na dół i zrobię jego fotografię.
Jest w nim, oprócz tempomatu wszystko. Klimatyzacja w trzydziestoczterostopniowym upale
jakoś się wyrabia. Radio podłączone do telefonu pozwoli mi odbierać przez Internet dowolną
ulubioną stację.Fotel wygodny, co bardzo istotne przy planowanych dziennych przebiegach.
Kolor miły, nawet metalik. Spożycie benzyny umiarkowane, podobno mniej niż sześć
na sto kilometrów. Zobaczymy.
Właściwie jużem gotów. Do zakupienia zostało mi tylko piwo, ale myślę kupić je w Biedronce
w Braniewie. Auto dostałem czerwone, japońskie. Zaraz zejdę na dół i zrobię jego fotografię.
Jest w nim, oprócz tempomatu wszystko. Klimatyzacja w trzydziestoczterostopniowym upale
jakoś się wyrabia. Radio podłączone do telefonu pozwoli mi odbierać przez Internet dowolną
ulubioną stację.Fotel wygodny, co bardzo istotne przy planowanych dziennych przebiegach.
Kolor miły, nawet metalik. Spożycie benzyny umiarkowane, podobno mniej niż sześć
na sto kilometrów. Zobaczymy.
środa, 12 czerwca 2019
dwunasty czerwca
Zagadka 1.9
W którym Kraju europejskim licznie występują rosomaki?
testuję pilnie niedawno zakupiony alkomat, a właściwie siebie na zdolność przetwarzania alkoholu. Wychodzi mi na to, że jeśli do ósmej wieczorem spożyję litr mocnego piwa, to o trzeciej nie ma już po nim w wydychanym przeze mnie powietrzu ani śladu. To pocieszające. Kupiłem sobie dziś Termos i sprawdziłem jego sprawność. Nie lubię bowiem nieschłodzonego piwa. A zimne, nalane do termosu rano, zachowuje w nim sprawność do wieczora. Mogę więc sobie wyobrazić sesje w prawidłowo zaparkowanym pod Hotelem. Z Internetem też nie powinienem mieć kłopotu podobnego do tego z czasów mojej pierwszej wyprawy na Litwę w dwa tysiące ósmym. Mój Limit Gigabajtów jest za Granicą tak samo ważny jak w Kraju..
A oto pierwsze zdjęcie z mojego nowego Nikona:
Jak pewno znaczna część Szanownej Frekwencji się domyśla, to widok z okna na poddaszu które zamieszkuję.
Zagadka 1.10
Znalazłem w Internecie ciekawą ciekawostkę. Pomysłowy mieszkaniec
jednego z europejskich Krajów wynalazł urządzenie za pomocą którego
można nałapać wcale nie Prosiaczków, tylko Pajęczaków i to tych
właśnie, które ostatnio, w związku ze zmianami klimatycznymi,
wyjątkowo się rozpanoszyły. Po nałapaniu można, a nawet należy te
Pajęczaki zutylizować. No, chyba, że łapiącemu przeszkadzają w tym
ideologia, religia, poglądy polityczne (niepotrzebne skreślić), i wówczas
można je po prostu oddać Kościołowi, Partii Politycznej, Organizacji
Pozarządowej (niepotrzebne skreślić). Wynalazca zrobił już nawet
zgłoszenie patentowe. A tenor Zagadki jest taki: Jak nazywa się to
urządzenie, z jakiego Kraju pochodzi i w które robactwo jest
wymierzone?
Dun, czy Duńczyk, Fin, czy Finladczyk. That is the que question.testuję pilnie niedawno zakupiony alkomat, a właściwie siebie na zdolność przetwarzania alkoholu. Wychodzi mi na to, że jeśli do ósmej wieczorem spożyję litr mocnego piwa, to o trzeciej nie ma już po nim w wydychanym przeze mnie powietrzu ani śladu. To pocieszające. Kupiłem sobie dziś Termos i sprawdziłem jego sprawność. Nie lubię bowiem nieschłodzonego piwa. A zimne, nalane do termosu rano, zachowuje w nim sprawność do wieczora. Mogę więc sobie wyobrazić sesje w prawidłowo zaparkowanym pod Hotelem. Z Internetem też nie powinienem mieć kłopotu podobnego do tego z czasów mojej pierwszej wyprawy na Litwę w dwa tysiące ósmym. Mój Limit Gigabajtów jest za Granicą tak samo ważny jak w Kraju..
A oto pierwsze zdjęcie z mojego nowego Nikona:
Jak pewno znaczna część Szanownej Frekwencji się domyśla, to widok z okna na poddaszu które zamieszkuję.
Zagadka 1.11
Mimo przeczytania znacznego fragmentu polskiego Internetu udało mi się znaleźć
zaledwie dwa przysłowia pochodzące z jednego z języków Kraju, którego mieszkańcy
są u nas nazywani nazwą trzyliterową.Jaki to Kraj.
zaledwie dwa przysłowia pochodzące z jednego z języków Kraju, którego mieszkańcy
są u nas nazywani nazwą trzyliterową.Jaki to Kraj.
Zagadka 1.12
Jest taki język w którym nie można zakląć. I tak zamiast “to kawał chuja”
można co najwyżej nazwać go“zrzędą”. Jednak mieszkańcy tego kraju radzą
sobie czerpiąc z bogatej skarbnicy słowotwórstwa swojego wielkiego sąsiada. Jaki to Kraj?
wtorek, 11 czerwca 2019
jedenasty czerwca
Przysłowia są mądrością narodów. Dużo można się dowiedzieć o Tambylcach
odczytując ich przysłowia ze zrozumieniem. Są też przysłowia przypominające
jako żywo bliskie mojemu sercu wzory empiryczne. W związku z PTNZ2
czerpię z ogromnego zestawu przysłów krajów do których jadę pełnymi garściami.
Przy okazji odnajduję ogromne możliwości zagadkowe i z tych możliwości jeszcze
nie raz będę korzystał.
odczytując ich przysłowia ze zrozumieniem. Są też przysłowia przypominające
jako żywo bliskie mojemu sercu wzory empiryczne. W związku z PTNZ2
czerpię z ogromnego zestawu przysłów krajów do których jadę pełnymi garściami.
Przy okazji odnajduję ogromne możliwości zagadkowe i z tych możliwości jeszcze
nie raz będę korzystał.
Zagadka 1.7
W jakim kraju krasnoludki na strychu świadczą o niezrównoważeniu właściciela domu?
Zagadka 1.8
W jakim kraju powiedzenie (zapis fonetyczny) “kurlaj kurlaj urlaj durlaj” Jest używane
zamiast naszego “To cóż że ze Szwecji”?
To zadziwiające jak bardzo poprawiła się możliwość zaplanowania podróży od czasów PTNZ1.
Weźmy choćby prognozy pogody. Już dziś wiem o tym, że w najpółnocniejszym punkcie Podróży będą warunki atmosferyczne wykluczające potrzebę zabierania ze sobą kożucha, peleryny czy kaloszy. A sprawdziłem, że w poprzednich latach działy się tam różności.
I jeszcze krótka i emocjonalną pochwała telefonu komórkowego. Ostatnie kilka zdań napisałem na dyspleju mojego Samsunga jadąc klimatyzowanym autobusem na zakupy do Reduty. Pomyślcie teraz o tym, co sam bym zrozumiał z ostatniego zdania twenty years ago.
Właśnie odebrałem okulary do chodzenia i muszę powiedzieć o tym, że świat uzyskał dzięki nim dużo blasku. Tak bardziej potrzebne mi są do samochodu, bo okulista powiedział, że zabrałby mi prawo jazdy.
poniedziałek, 10 czerwca 2019
dziesiąty czerwca
Dzień zero już w najbliższy piątek. Wtedy to Licznik wyzeruje się i zacznie odliczać kolejne dni Podróży. A teraz:
Zagadka 1.3
Połączenie dwóch nazw własnych daje czasem ciekawe efekty. To jeden z chłytów
który będę stosował.Czasem będzie to zresztą połączenie więcej niż dwóch
składników, niekoniecznie we właściwej kolejności. Na początek coś takiego: Połącz
nazwiska dwojga ludzi. Pierwszy to jedna z moich ulubionych postaci literackich.
Podobno autor tej postaci stworzył go jako Polaka, jednak wydawca
książki nie zgodził się na tę narodowość z przyczyn politycznych, co skutkowało
przeniesieniem jego narodowości daleko na wschód i południe. Źródła milczą o
jego imieniu, choć w książce nazywany jest zwykle nazwą dwuczłonową. Drugi
to na pewno Polak i na pewno już nieżyjący aktor. Zagrał w wielu filmach, między
innymi w” Awanturze o Basię” i “Krzyżakach”. Wystąpił też w ogromnym serialu
telewizyjnym odtwarzając moją ulubioną postać dziewiętnastowiecznej literatury
polskiej.
Gdy więc napiszemy jedno po drugim te dwa nazwiska, bez spacji, otrzymamy
zwrot w europejskim języku oznaczający mniej więcej to o czym po polsku mówimy
“na krzywy ryj”.
W jakim kraju Tubylcy mówią przeważnie w tym języku?
Zagadka 1.4
bez sensu nie
pi x D
koło napędzane niegdyś nogami
pierkwadratha
okazuje się, że na tę literę nie zaczyna się żadne słowo
Z powyższego wychodzi herb jednego
z krajów do którego zawita PTNZ2. Nota bene, kraj ten ma również drugie godło na którym są
z krajów do którego zawita PTNZ2. Nota bene, kraj ten ma również drugie godło na którym są
dwa obrazki.
zagadka 1.5
Jak nazywa się słynna nalewka aptekarza z Palangi?
zagadka 1.5
Jak nazywa się słynna nalewka aptekarza z Palangi?
Zagadka 1.6
Pewien artykuł spożywczy, kiedy
akuratny, jak jego językiem do podniebienia przyciśniesz, w sześciu miejscach
naraz sok musi puskać.
Jakiż to artykuł i jaka jego narodowość?.
niedziela, 9 czerwca 2019
dziewiąty czerwca
Zagadka 1.2
Albo linia o grubości zerowej a nawet teoretycznej tylko, bardzo łamana która zaczyna się w
54°27'30.1"N 19°38'20.2"E i kończy w 55°16'51.5"N 20°57'16.1"E.
Co to za linia?
sobota, 8 czerwca 2019
ósmy czerwca
Zagadka 1.0
Miejsce do którego dotrze Podróż pierwszego dnia jest słynne dzięki Harcerzom, To oni, dawno temu, zatroszczyli się o tego miejsca Restaurację.Średniowieczni zakonni wyczynowcy nazywali to miasto Castrum Dominae Nostrae. Było miastem od 1278 do 1945 roku a później w 1959 znów odzyskało prawa miejskie. Słynne jest też Kopernikiem, a ponieważ jeszcze tam nie byłem powinno zostać Zwiedzone.
Jakie jest więc nazwisko tego miasta?
Subskrybuj:
Posty (Atom)











