środa, 17 lipca 2024

17.07.24. licznik -27

 Nieodłącznym składnikiem Podróży jest jedzenie, bo oprócz kosztowania zagranicznych specjałów trzeba Organizmowi zapewnić odpowiednią ilość energii. W Podróży na Północ załatwiłem to zabierając gotowe, kupione w sklepie, dania w słoikach. Teraz zaś postanowiłem słoiki zapełnić własnoręcznie. Gotuję więc nocami, bo tańszy prąd. Zakupiłem dziś osiem litrowych słojów i zamierzam je zapełnić ulubionymi posiłkami. Wczoraj były pomidory z makaronem i groch z kapustą. Dziś będzie młoda kapusta z koperkiem i fasola w sosie pomidorowym. Według Gógla takie pasteryzowane danie w zassanym słoju może wytrzymać nawet trzy miesiące. Surówki zaś zamierzam spożywać na śniadanie. 

Zagadka -27.0

Jest taki Kraj w Europie, w którym autostrady są bezpłatne. Jest tam tylko jeden, niespełna półtorakilometrowy odcinek, gdzie za przejazd pobierane jest myto. Który to Kraj i jak nazywa się to miejsce?

wtorek, 16 lipca 2024

16.07.24. licznik -28

 Trzeba zacząć się szykować. Wczoraj kupiłem trzysta gilz i odpowiednią ilość tytoniu. Do dnia wyjazdu ukręcę z tego papierosy tak, aby w Podróży nie tracić czasu. 

Zagadka -28.0

Przysłowie o kozie, która śmieje się w kwietniu pochodzi z kraju, w którym będę nocował w olejarni. Który to kraj?

 

niedziela, 14 lipca 2024

14.07.24. WODÓR

 Albo weźmy magazynowanie energii.

Dużo ostatnio pisze się o tym jak dużo energii ze źródeł odnawialnych marnuje się. A gdyby tak, zamiast wpuszczać tę energię w rozmaite akumulatory, przerabiać ją na bieżąco na wodór, chociażby przez elektrolizę. Wydaje mi się, że to rozwiązałoby problem z magazynowaniem definitywnie.

piątek, 12 lipca 2024

12.07.24 licznik: -- 32

 Nie wiem czy istnieje nazwa licznika, który liczy do zera od strony liczb ujemnych. To może wymyślę własną nazwę? - LIDZOT

Zagadka --32.0

Najwyżej podskakują ci, którym daleko do szczytu.

Z jakiego Kraju, który odwiedzi PTNZ 4 pochodzi to przysłowie?

czwartek, 11 lipca 2024

11.07 Zmiany, zmiany, zmiany

 Okazało się, że nieswoim samochodem, a jeszcze z lizingu, można do Turcji wjechać tylko pod rygorem spełnienia niemożliwych do spełnienia i kosztownych warunków. Poddałem się więc, gdy przeczytałem o koniecznej wizycie w tureckiej ambasadzie z przetłumaczonym przez Tłumacza Przysięgłego upoważnieniem w zębach. Powkurwiałem się odrobinę i zacząłem myśleć: co, jeśli nie Wschód? Na Północy i Południu już byłem, czyli naturalnym kierunkiem był Zachód. Zacząłem więc układać plan PTNZ №4. Mam taki arkusz kalkulacyjny pozwalający układać Podróż w zgodzie z Budżetem. To działa tak: wpisuję w rubryki ilość przejechanych kilometrów i ceny kolejnych noclegów i natychmiast, w prawym dolnym rogu, wyświetla mi się wytłuszczona suma. Nauczony doświadczeniem z Podróży Wokół Bałtyku, zwiększam tę sumę o trzydzieści procent i w jakimś momencie stwierdzam, że dalej Nie Da Się i trzeba wracać. Dlatego właśnie musiałem zarzucić plany zwiedzenia Portugalii, a i do Hiszpanii tylko-tylko.

PTNZ4.2 zapowiedź pierwsza

Podróż przemknie znanymi już sobie drogami do nasady pewnego Półwyspu i ruszy eksplorować nieznane brzegiem Mórz i choć morza te mają różne nazwy, to tak naprawdę jest to jedno dość duże Morze. Przekroczy około dziesięciu granic, odwiedzi co najmniej jedno Księstwo i dwa Królestwa. Z punktu, w którym skończy się kasa ruszy ostro na Północ aż oprze się o inne Morze, a właściwie Kanał zwany przez autochtonów Rękawem. Potem już do Krakowa. Pokona pięć tysięcy kilometrów, niezliczoną ilość tuneli i mostów. Odwiedzi setki miast i miasteczek, pozna Tambylców, także w Kraju Przodków. Będą też zagadki. Start nastąpi 13 sierpnia, a Powrót 23 sierpnia.

środa, 12 czerwca 2024

dwunasty czerwca

Albo weźmy wahadło Foucaulta. Wszyscy wiedzą co to i co robi. Jakieś czterdzieści lat temu zachwyciłem się tym obiektem i jego zachowaniem i zaraz potem zacząłem zastanawiać się nad tym jak praktycznie można by spożytkować zjawisko pozostawania płaszczyzny wahań nieruchomo, choćby nie wiem co. Przeprowadziłem experyment myślowy i zastąpiłem wahadło wirującą tarczą z poziomą osią obrotu. Zrobiłem kilka prostych doświadczeń z których wynikało, że wahadło można zastąpić tarczą tylko na biegunie. W każdym innym miejscu płaszczyzna tarczy obraca się szybciej niż płaszczyzna wahadła, przy czym osią obrotu jest linia łącząca zenit z nadirem, czyli pion. Podczas rozpędzania tarczy zaś, także obrót wokół osi pionowej przyśpiesza. Po ustaleniu prędkości obrotowej tarczy, obrót wokół pionu odbywa się już z prędkością stałą. Jak każdy normalny człowiek, natychmiast spytałem: dlaczego? i spróbowałem przyśpieszyć obrót tarczy jeszcze trochę, z tym, że tę część experymentu przeprowadziłem już tylko w rozumie. Wyszło mi, że obrót wokół pionu także trochę przyśpieszy i znów ustabilizuje się na wyższym poziomie. Dopóki nie skonstruuję doświadczenia i nie wykonam go, nie jestem w stanie powiedzieć nic o tym jakich spodziewam się konsekwencji. Prototyp doświadczenia już wykonałem, niestety było ono źle zaprojektowane i zgniewałem się tylko na siebie, bo kosztowało mnie ono ponad dwa tysiące złotych, a pokazało tylko to co już wiedziałem: się kręci. Zaprojektowałem lepsze i dowiedziałem się, że będzie ono jeszcze droższe po czym zapadłem w sen zimowy myśląc o tym skąd by tu wziąć tyle pieniędzy. Gdy przyszła wiosna zmieniły mi się priorytety. Pomyślałem sobie o tym, że jestem w takim wieku, w którym nie powinienem sobie już niczego odmawiać i wymyśliłem Podróż. Wyszło na to, że doświadczenie wykonam jak tylko będę miał za co, a jak nie, to zostawię problem potomnym.

sobota, 8 czerwca 2024

ósmy czerwca

 Zapłodniony przeczytanymi i usłyszanymi ostatnio książkami i wykładami zaczynam myśleć o tym, że być może Plan przewidywał dla mnie inną drogę przez życie. W związku z tym przypuszczam, że to wszystko z czym miałem do czynienia przez ostatnie siedemdziesiąt lat to był Plan B. Przy okazji zastanawiam się nad tym, w którym momencie wszedłem w niewłaściwą nogawkę Portek Czasu?