Chyba będę zmuszony dodać jedną rubrykę w swoim KAK (księgowy arkusz kalkulacyjny}. Okazało się, że w tym miesiącu wydałem na lekarstwa blisko sto złotych, a przecież miesiąc dopiero się zaczął i przecież to tylko katar i kaszel.
Ostatnią noc przespałem prawie dobrze, a wstałem o dziewiątej. Wybieram się dziś na prawdziwie długi spacer. Pogoda piękna może nawet wezmę aparat fot.
Słaby jestem. Z długiego spaceru dziś nici. Po przejściu dwóch tysięcy kroków poczułem niedający się powstrzymać ciąg do domu. Jest za kwadrans piąta, a czuję się tylko do leżenia.
A w zeszłą sobotę dokazywaliśmy w Żyrardowie:
Tylko jedenaścioro, choć żyjących jest znacznie więcej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz