poniedziałek, 20 października 2025

dwudziesty października

 Urobek z wczorajszego i przedwczorajszego spaceru:





 Mam kłopot.Już prawie nie rozmawiam z ludźmi. Pewnie z tego wynika nadaktywność w blogu. Zagrzebałem się w swojej norze i przepuszczam czas, jakby miał go niewiadomoile. Czas. Mierzymy go w jednostkach czasu i choć wiem, że można też w jednostkach długości, to tak jest poręczniej. W moim odczuciu nie pędzi już rwącym strumieniem lecz marudzi w meandrach, rozlewiskach i starorzeczach. Oglądałem kiedyś ujście rzeki do morza ze środka nurtu. Czy tak teraz widzę czas?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz