W mojej księgowości jest rubryka o nazwie "palenie". W dwudziestym trzecim roku przeznaczałem na ten nałóg niecałe trzysta złotych miesięcznie. Do wczoraj było to już ponad sześćset złotych na miesiąc. I oto zaszła zmiana: sąsiad z góry kupił dla mnie karton papierosów za stówę. Nie wnikam jakie jest pochodzenie tych papierosów, choć na pudełku jako miejsce produkcji jest podana Szwajcaria. Deklaruje stały dostęp, więc wygląda na to, że zaoszczędzę miesięcznie około trzysta złotych. I o to chodzi. Myślę teraz jak wykorzystać te pieniądze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz