Albo weźmy te ryje wiecznie skrzywione. Odnoszę wrażenie, że mój na ogół pogodny nastrój, a co za tym idzie radosny uśmiech, którym obdarowuję Ludzkość na prawo i lewo, nie jest mile widziany przez większość Rodaków. Kilka dni temu zostałem nawet zrugany, przez Panią w moim mniej więcej wieku, gdy uśmiechnąłem się do niej w sklepie. Zrugawszy odeszła ze swoim skrzywionym ryjem, a ja pomyślałem sobie: o co chodzi?
A tu widoczek z bazarku w fińskim miasteczku. Nawet ptaszysko pilnujące samochodu uśmiecha się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz