niedziela, 15 sierpnia 2021

PTNZ3-4

 Ależ się ujechałem. Niby kilometrów niewiele, ale zmęczenie wynikające z tego, że przez miesiąc na działce sypiałem co najmniej dziesięć godzin na dobę, a ostatniej nocy przespałem pięć, może sześć godzin, zwaliło się na mnie i wciąż musiałem się zatrzymywać i cucić. Stanąłem w hotelu i myślę sobie, że zaraz tylko spać a jutro śniadanie od siódmej do dziesiątej więc nie muszę nastawiać budzika. Czyli Zachody Słońca powieszę już z Reguł. I Za prawdę powiadam Wam, że będzie na co popatrzeć.

PTNZ3-3

 Nachodziłem się po Fromborku, nazwiedzałem, nachłonąłem różności. Rozmawiałem z ludźmi, z jakimiś Niemcami wymieniłem pozdrowienia po angielsku, z jakimś Panem występującym z córką i wnukiem rozmawialiśmy o możliwości robienia fotografii "pod słońce", rękami jakiegoś łysola zrobiłem sobie zdjęcie z pompą. Właśnie, zdjęcia, mam ich mnóstwo, ale aparat zostawiłem w aucie i nie chce mi się już dziś poń iść. Nic. Powieszę jutro, a właściwie dziś, bo zrobiło się sporo po północy. Podróż szóstką - mnóstwo wzruszeń i przypomnień z przeszłości, chociaż karczmy góralskiej, gdzieś z okolic Lęborka nie stwierdziłem. Zachodów słońca widziałem kilka. wiele sfotografowałem. Jazda wspaniała. Wjeżdżałem do Szczecina   jakoś inaczej niż zwykle, ale i tak byłem wzruszony oglądanymi widokami.

Zagadka Bez Numeru:

Są w województwie kujawsko pomorskim dwa miasta oddalone od siebie nie więcej niż czterdzieści kilometrów, które od lat rywalizują o pierwszeństwo. Przez to niespecjalnie lubią się ich mieszkańcy. Toruń i Bydgoszcz. Są też dwa miasta na pomorzu podobnie rywalizujące choć leżące w różnych województwach. Cóż to za miasta?

Jeszcze zdjęcia 

świecznik w kształcie ręki, przerażający


Piec bez otworów na rozpalenie i palenie, Dowiedziałem się, że palenisko było obsługiwane w kuchni przez służbę a do pokojów i salonów docierało tylko ciepło i ładnie wyglądało.


Drugie wydanie de revolutionibus

Rzygacz



Pod zegarem słonecznym. Nie mam zegarka więc telefon.


Nie ma jak pompa.


I jeszcze pornografia z muzeum medycyny



sobota, 14 sierpnia 2021

PTNZ3 - 2

 Stawałem już w wielu hotelach. W Kraju i Za Granicą. Jednak hotel Warmia w Braniewie jest pierwszym w którym w łazience nie ma papieru toaletowego. Co ma zrobić człowiek po wykonaniu porannej kupy jeśli nie ma się czym podetrzeć? Nic. Od czasu nieprzyjemnych wydarzeń, gdy jednej Pani poszła krew z nosa, a ja nie mogłem jej nijak pomóc, zawsze mam przy sobie papierowe chusteczki.

Zaraz do Fromborka. Gdy przeglądałem miejscowe atrakcje turystyczne przypomniało mi się jak Karol tłumaczył niechęć do szkolnych wycieczek: "a po co mam oglądać siedemnaście kościołów czy innych katedr?"

piątek, 13 sierpnia 2021

PTNZ3 - 1

 Wyjechałem w samo południe. Już po dziewięciu godzinach wchodziłem do hotelu. Mój komputer zapamiętał hasło do internetu. Ponad dwa lata.

Droga dobra za wyjątkiem odcinka od Płońska do Nidzicy. Widać jednak, że i tam budują "eskę". Pewnie kiedyś nią pojadę. Zdjęć nie mam. Myślałem uwiecznić zachód Słońca z MOP Ostróda. Ale NIE na Zachodzie pojawiło się Zachmurzenie i nie było czego fotografować. Lubię taki stan. Nigdzie mi się nie śpieszy, nocleg zapewniony i zapłacony. Tylko Jazda. Nie powiem, zachowywałem się na tych drogach po których można było pośpieszyć jak jakiś Włoch. Gaz na podłodze i nawet nie patrzyłem na prędkościomierz. Trzeba mieć szczęście. Policja pewno jest zajęta zupełnie czym innym. 

Mam kłopot z Zagadką, ale jeszcze nie wieczór.

Zagadka 1.0

Jaka jest odległość z hotelu Warmia do najbliższej granicy państwowej?

Córka po likwidacji sklepu obdarowała mnie prowiantami. Jest wśród nich piwo ROMPER. Wyjątkowe paskudztwo. Ale przecież nie wyleję.

Zagadka 1.1

Czy we fromborskim Muzeum jest oryginał kopernikowskiego "de revolutionibus orbium coelestium"?

czwartek, 12 sierpnia 2021

dwunasty sierpnia

Tu już jutro rozpocznie się PTNZ3. 

Myślałem Podróż o tym numerku zorganizować w zupełnie innym kierunku, a mianowicie na naprawdę daleką Północ, na najpółnocniejszy skrawek Europy. W drogę weszła mi jednak córczyna działka w Dobczycach. Jest mi tu tak dobrze, że kijem mnie stąd nie wypędzi. Tylko, że Córka postanowiła Działkę sprzedać i z tym faktem trudno dyskutować. Podróż do Nordkap wykonam w przyszłości, bo chcę tam być na przełomie czerwca i lipca i ten termin w tym roku jest niemożliwy. 

Tymczasem w twarzy niemania Działki zajmę się tym, co najbardziej lubię w drugiej kolejności - podróżowaniem. Trasa w kształcie pętelki z ogonkiem ułożyła się sama. Podczas PTNZ2 zwiedziłem Frombork bardzo pobieżnie. Teraz powinienem to poprawić. Będę miał na to prawie cały dzień, bo następny etap, do Szczecina, chcę wykonać tak jak to sobie kiedyś wymarzyłem. Drogą 6/S6 w stronę zachodzącego słońca. Prawdopodobnie tę myśl nasunęła mi dawno temu przeczytana książka Wyprawa Kon Tiki. Słońce w Szczecinie zachodzi około wpół do dziewiątej. Gógiel daje mi na przejechanie czterystu sześćdziesięciu kilometrów  sześć godzin. Dodawszy dwa do dwóch muszę wyjechać z Fromborka o wpół do trzeciej. Czemu do Kłodzka? Byłem tam chyba dwa razy służbowo i o żadnym zwiedzaniu nie było mowy. Miasto to dobrze wyglądało na mapie jako cel przejazdu zachodnią ścianą. Internet zaś donosi o licznych atrakcjach w mieście i w pobliżu. Czyli Kłodzko. Hotel zabukowany (nawet niedrogo) we Dworze. I od razu Zagadka -1.0: Gdzie ten Dwór?

Regularne zagadki już od jutra. Myślę też o co najmniej jednej transmisji telewizyjnej, tymczasem jeszcze nie wiem skąd. 

czwartek, 29 lipca 2021

dwudziesty dziewiąty lipca 7

siódmy dzień na działce

Niestety Córka wystawiła działkę na sprzedaż. W związku z tym chce mi się robić NIC jeszcze bardziej. Nie założę winnicy, nie będę w przyszłym roku mógł oderwać się na całe lato od Wszystkiego. Nic. Może zacznę podróżować?

Tymczasem jednak przytnę Jabłoń, bo strasznie na niej dużo wilków. Wiśnię też a nad pigwą gruszkową pomyślę. Dziś chyba skończę koszenie, bo do teraz skosiłem około połowy.

I tak żyję z dnia na dzień, bo sprzedaż może nastąpić w każdej chwili. 

środa, 28 lipca 2021

dwudziesty ósmy lipca 6

 szósty dzień na działce

Gdy czytam o ataku antyszczepionkowców na punkt szczepień ogarnia mnie przerażenie. Gdy czytam o tym, że część Kraju jest zamieszkana przez rodaków którzy "nie zaszczepią się, bo nie", zastanawiam się dlaczego tak jest. Gdy czytam, że w wielu, zwłaszcza małych miejscowościach, ludzie nie widzą sensu w noszeniu maseczek, zaczynam domniemywać, że w rzeczy samej mój Naród to dwa plemiona. Przyczyna tego jest oczywista: edukacja głupcze!

Jedno plemię potrafi wyciągać łapę a od siebie chce dać jak najmniej, najlepiej NIC. Drugie daje, bo co ma robić. 

Na tę tragedię nakłada się jeszcze głęboko zakorzeniona w Narodzie nieufność do każdej władzy (i każdego człowieka) i przez wieki wyhodowana przez kolejnych najeźdźców potrzeba kombinowania. Jakoś tak mamy: przepisy są po to żeby ich nie przestrzegać. Nie wiem jak mają inne nacje, jednak w wielu krajach europejskich efekty ich działań, gołym okiem widoczne, odbiegają od naszych. Dwa lata temu objechałem wokół Morze Bałtyckie. Nawet w krajach bałtyckich, które przecież dłużej od nas cierpiały sowiecką dominację, nie widziałem bezdomnych.Nie widziałem też wiecznie skrzywionych ryjów zwykłych przechodniów. Ludzie nie mający pojęcia kim jestem pozdrawiali mnie na ulicy, w sklepie czy muzeum zwykłym uśmiechem. Podobało mi się to. Czy chciałbym żeby tak było w Polsce? - no pewnie, a dlaczego tak nie jest? - nie wiem. Czy można coś z tym zrobić? - tu znowu EDUKACJA GŁUPCZE.

Oczywiście korupcja i nepotyzm też mają się u nas dobrze. To już zasługa miłościwie nam panujących. Na poprzednią władzę oskarżaną i pomawianą o różności NIC nie znaleźli ani tym bardziej nikogo nie wsadzili. Okazało się nawet, że prezydent nic nie ukradł. Przyzwolenie na łapownictwo i kolesiostwo idzie teraz z góry. Wyciągający łapę widząc jak kradną, godzi się z tym, bo jednak coś dają. Nie mają jednak pojęcia, że najwięcej okradanymi są właśnie oni. Przypomniała mi się rozmowa z koleżanką z mojej ostatniej pracy. Dowiedziałem się o tym, że żaden rząd nie pomagał tak ludziom jak ten. Na moje pytanie skąd bierze te pieniądze nie potrafiła odpowiedzieć. Krótkie wyjaśnienie, że z podatków nie przekonało jej.

Przypomniała mi się lekcja historii ze szkoły podstawowej podczas której dowiedziałem się, że każda władza polega na tym aby za ściągnięte podatki zapewnić rządzonym życie i bezpieczeństwo. No i co my tu mamy? Czarno to widzę.